Tablica

> Witaj w Watasze Zew Natury!
> Strona powstała 4 czerwca 2015 roku.
> W watasze jest 25 wader i 15 basiorów! To razem 40 wilków!
> Nowi członkowie: Nastia.
> Nieobecności: Libris (na czas nieokreślony)
> Kontakt: wataha.zewnatury@interia.pl
> Administracja: Sigma i Elizabeth.

Pogoda

Pogoda
29°, 19° - Słońce aż za często przygrzewa, wysokie temperatury będą w dzień i w nocy. Z suszami kontrastować będą gwałtowne burze z piorunami. W niektórych miejscach możliwe silne wiatry, a nawet tornada.

27 maja 2016

Od Spin'a: Przeprosiny, o których nigdy nie myślałem "Zdemaskowanie"

- Chopie nie krzycz tak! - odpowiedział mi głos z wewnątrz
Drzwi zostały otwarte, a przede mną stanął ubrany w potężną zbroję centaur. Czy mówiłem już, że czuję się przy nich taki mały? Tak? No to przy nim czuję się jeszcze chudy. Spojrzał na mnie przeszywającym wzrokiem i spytał:
- W czym mogę Panu służyć?
- Czy mogę się widzieć z Dowódcą Akur'atim?
- Chwilowo jest zajęty, ale za chwilę jak najbardziej
- To wyśmienicie - dodałem
Przysiadłem obok drzwi budynku, wziąłem mały kawałek drewna, wysunąłem moje ostrza i zacząłem w nim rzeźbić. Od kiedy rzeźbię? Nawet nie pamiętam, a posiadanie wysuwanych ostrzy zobowiązuje. A poza tym jest to dobry sposób na spędzania czasu, gdy mam czekać albo się wyjątkowo nudzę. A wracając do tego centaura w zbroi to przez cały czas mi się przyglądał i uważnie śledził każdy mój ruch.
- Ej! Chwila, moment! Czy to ty jesteś tym wilkiem co rzyga dalej niż widzi? - spytałem nagle
Właśnie strugałem człowieka z drewna. Po usłyszeniu tych słów drgnęło mną i uciąłem mu głowę. Oczywiście nie temu centaurowi. Chodziło mi o drewnianego człowieczka. Widzę, że ten przydomek wyrył im już się w pamięci i tak łatwo go nie zapomną. W sumie nawet lepiej. Zapadnę w ich pamięci, może nie tak pozytywnie jak chciałem, ale zawsze coś. Czekajcie.. Czy ja naprawdę powiedziałem, że chcę, żeby centaury zapamiętały mnie w pozytywny sposób? Chyba po dzisiejszym przebudzeniu coś mi się poluzowało w głowie. Nieważne! Muszę wymyślić jakąś ciętą ripostę na tego centaura:
- Nie, ja jestem tym wilkiem co podróżuje dalej niż widzi.
Centaur przyznał mi z uznaniem:
- Pięknie powiedziane, ale i tak wiem, że to jesteś tym wilkiem. A mogę Panu zaświadczyć, że centaury bardzo nie lubią takich osób i na bardzo długo zapadają im w pamięć.
Przemilczałem to i dalej strugałem. Wyciąłem właśnie w drewnie smutną buźkę na wypadek, gdyby znowu jakiś wredny centaur przeszedł do mnie i zapytał o mój wczorajszy wieczór. Lecz ku mojemu zdziwieniu nikt nie podszedł. Postanowiłem więc, że zrobię więcej takich buziek i będę dalej czekał. Po tym jak już wyrzeźbiłem ich spory stosik to przyszedł do mnie centaur w zbroi i powiedział:
- Pan Akur'ati na Pana oczekuje, Panie Spin. Proszę mi wybaczyć, ale nie będę Panu towarzyszył, gdyż mam audiencję u księcia.
Spin!? O kurde, wydało się.. Wszedłem niepewnie do budynku Straży Miejskiej i stanąłem w przedsionku. Zobaczyłem uchylone drzwi, więc postanowiłem tam zajrzeć. Ujrzałem Akur'atiego przy jakimś okrągłym stole z mapami. Bezszelestnym krokiem wszedłem do pokoju. Niestety usłyszał moje bezszelestne kroki:
- Sprawność, zwinność, pewność. Brakuje Panu jedynie równowagi pomiędzy nimi.
Stanąłem za nim skołowany i spytałem:
- Równowagi? Ale przecież.. A zresztą ty i tak już wiesz..
Akur'ati przez cały czas patrzył na swoje mapy, nawet się nie odwrócił w moim kierunku:
- Wiem, że to Ciebie szukamy i wiem, że to ty zastraszyłeś naszego przyszłego księcia.
Spuściłem głowę poniżony, a on mnie spytał:
- Wiesz co Cię zdradziło?
- Wiem, mój wczorajszy incydent wieczorem
Centaur zaśmiał się głośno:
- Nie! Do tego wrócimy później..
- A zatem co, jeśli mogę wiedzieć?
- Spójrz na swoją sierść, jest biała jak wilka, którego szukamy. Ponadto strażnik, który Cię tu wpuścił zauważył, że strugasz wysuniętymi ostrzami w drewnie. I na koniec chcę Ci powiedzieć, że przydomek "Maczo Morderca" nie zawsze się sprawdza.
Rzeczywiście, był już ranek, a jak już wiecie moja sierść zmienia swój kolor zależnie od pory dnia. No nic, nadszedł ten czas. Muszę zrobić coś bardzo odpowiedzialnego.

----------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz