Tablica

> Witaj w Watasze Zew Natury!
> Strona powstała 4 czerwca 2015 roku.
> W watasze jest 25 wader i 15 basiorów! To razem 40 wilków!
> Nowi członkowie: Nastia.
> Nieobecności: Libris (na czas nieokreślony)
> Kontakt: wataha.zewnatury@interia.pl
> Administracja: Sigma i Elizabeth.

Pogoda

Pogoda
29°, 19° - Słońce aż za często przygrzewa, wysokie temperatury będą w dzień i w nocy. Z suszami kontrastować będą gwałtowne burze z piorunami. W niektórych miejscach możliwe silne wiatry, a nawet tornada.

5 czerwca 2016

Od Alex'a C.D Arrei

- Jestem Alex, ale mów mi Al - odważnie wyszedłem zza drzewa. Wadera stała nad zbiornikiem wody i wpatrywała się we mnie.
- A ja Arrea, ale mów mi Arr - uśmiechnęła się. Podszedłem kilka kroków bliżej. Nie wiedziałem co robić, nakryła mnie.
- Co ty tu robisz? - zapytała.
- Nic. To znaczy, ja... - nie wiedziałem co powiedzieć, ponieważ gdybym powiedział prawdę to za pewnie ona nie polubiłaby mnie.
- No powiedz. Nie wstydź się - jej uśmiech sprawił, że podniosłem głowę i spojrzałem jej prosto w oczy.
- No dobrze. Cóż, śledziłem cię - i znowu moja głowa opadła.
- Naprawdę? Czemu i po co? 
- Sam nie wiem. Tak po prostu...- odpowiedziałem - Pewnie mnie nie polubisz. -
- Oczywiście, że nie - kolejny uśmiech z jej strony i nabrałem więcej odwagi do rozmowy.
- Niech zgadnę. Twój żywioł to woda? - zapytała.
- Tak. Skąd wiedziałaś? 
- Nie wiem tak po prostu, z resztą żywioł większości wilków o błękitnych kolorach na sierści to woda. Mój jednak to powietrze. 
Rozmawialiśmy tak długo aż zaczęło się ściemniać. Było dużo śmiechu. Aż...
- Arr, chciałbym ci coś pokazać 
- Dobrze. Jeśli trzeba, to nikomu nie powiem 
- To dobrze, nie chcę, by ktokolwiek inny o tym wiedział. A tobie mogę chyba zaufać. No to zaczynam - podszedłem do jeziora i spojrzałem w nie. Wadera przyglądała mi się z ciekawością. Zamknąłem oczy i pomyślałem "Oby się udało". Stanąłem jedną łapą na wodzie. Potem drugą, a następnie  poszedłem  na środek jeziora.
- Jak ty to zrobiłeś ? - wadera nadal wpatrywała się we mnie.
- To dopiero początek - uśmiechnąłem się w jej stronę. Zamknąłem ponownie oczy i pomyślałem o tym, co chciałem zrobić. To co chciałem zrobić stało się. Woda zaczęła świecić się jakby była podświetlona na dnie. Potem  z wody zaczęły robić się różne kształty: kwiaty, serca, a nawet święcące gwiazdki.
- Niesamowite - Oczy wadery były tak duże, że w nich widziałem całe to zjawisko.Gdy bardzo się ściemniło, czyli po 2 minutach, wyglądało to pięknie.
- Arr, patrz mi w oczy, a nie patrz w dół i zacznij do mnie podchodzić -
- Ja nie dam rady! 
- Dasz. Patrz mi w oczy. - Wadera szła przed siebie, a jej wzrok był skierowany na mnie. 
- Spokojnie. Idź powoli - W jej oczach widziałem strach.

-------------------
Arrea?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz