Tablica

> Witaj w Watasze Zew Natury!
> Strona powstała 4 czerwca 2015 roku.
> W watasze jest 25 wader i 15 basiorów! To razem 40 wilków!
> Nowi członkowie: Nastia.
> Nieobecności: Libris (na czas nieokreślony)
> Kontakt: wataha.zewnatury@interia.pl
> Administracja: Sigma i Elizabeth.

Pogoda

Pogoda
29°, 19° - Słońce aż za często przygrzewa, wysokie temperatury będą w dzień i w nocy. Z suszami kontrastować będą gwałtowne burze z piorunami. W niektórych miejscach możliwe silne wiatry, a nawet tornada.

29 czerwca 2016

Od Amanecer: Zagubiony Żywioł, cz.2

Nairis otaczała znacznie bujniejsza roślinność. Drzewa dawały głębszy cień, dzięki czemu przebywanie tutaj było bardziej znośne niż w jakimkolwiek innym miejscu. Napiłam się łapczywie. Moje odbicie prezentowało się nie najlepiej; byłam cała w uschniętych listkach i igłach, pyle, z kilkoma zadrapaniami od wyjątkowo wrednych krzaków, przez które przebiegłam. Wskoczyłam do wody, rozkoszując się przyjemnym zimnem. Wadera również zdecydowała się na kąpiel. Po pewnym czasie wyszłyśmy na brzeg i usiadłyśmy w cieniu liściastego drzewa.
-Teraz wyglądasz jak na wilka przystało - zaśmiała się nowa znajoma.
-Dzięki, milutka jesteś... My się chyba nie znamy. Mów mi Ami, należę do Watahy Zew Natury. Ty też jesteś stąd? I skoro są lepsze miejsca na przeczekanie najgorętszej pory dnia, to co ty robiłaś w Lesie Sosnowym?
-Tak. Jestem Nalia, miło mi cię poznać. Wiesz, wracałam właśnie od Arill, bo oddawałam jej książkę i...
-Biblioteka Arill! Czemu wcześniej na to nie wpadłam?! - stanęłam na równe łapy, omal się znowu nie przewracając.
- A czego potrzebujesz? Może pomogę..?
- To nieistotne... Dam sobie radę sama, ale dzięki.
-Pozwól jednak się odprowadzić. Widać, że nie czujesz się dobrze, a spacerowanie samemu nie jest bezpieczne.
Zmierzyłam ją wzrokiem. Co ona się tak przejmuje? Przecież nawet mnie nie zna, poza tym, nie jestem szczeniakiem.
-Co ci tak zależy? - chyba zdziwiłam ją tym pytaniem.
-A co w tym dziwnego? Należymy do jednej watahy, powinniśmy o siebie dbać.
-Ale mi nic nie jest. - rzuciłam z irytacją. Spojrzenie Nalii wyraźnie wskazywało, że nie zbyję jej. - Ech, no dobra.

-----------
Arill?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz