Tablica

> Witaj w Watasze Zew Natury!
> Strona powstała 4 czerwca 2015 roku.
> W watasze jest 25 wader i 15 basiorów! To razem 40 wilków!
> Nowi członkowie: Nastia.
> Nieobecności: Libris (na czas nieokreślony)
> Kontakt: wataha.zewnatury@interia.pl
> Administracja: Sigma i Elizabeth.

Pogoda

Pogoda
29°, 19° - Słońce aż za często przygrzewa, wysokie temperatury będą w dzień i w nocy. Z suszami kontrastować będą gwałtowne burze z piorunami. W niektórych miejscach możliwe silne wiatry, a nawet tornada.

18 lipca 2016

Od Daenerys: "Świat Przeklętych Dusz", cz.3.

„Ludzie? A to wredne babsztyle! Ja im pokaże. Tylko wrócę i doigrają się nędzne niedorajdy…!” Byłam wtedy jednocześnie zła i smutna. W końcu straciłam matkę... Łza zleciała mi z policzka. Nie chciałam jednak okazywać słabości i nie dawałam poznać po sobie, że płacze. Ale płakałam. Płakałam w myślach, jak nigdy indziej. Postanowiłam się otrząsnąć i zadałam kolejne pytanie. Tym razem z nutką smutku:
- Co to jest za miejsce, dlaczego tu trafiłaś?
- Jak już Ci mówiłam, to „Świat Przeklętych Dusz”. Trafiają tu wilki, które przedtem zostały tu zesłane.
- Kto Cie tu zesłał? Konkretne imię.
- Człowiek. Nieważne, kto. Nie wiem, jak zdążyli w tak szybkim tempie wymyśleć coś tak zaskakującego. Udało im się zrobić portal do innego wymiaru.
- Inny wymiar?
- Tak. „Świat przeklętych dusz” to inny wymiar.
- Mamo, tęsknie za Tobą… - powiedziałam głosem osoby, która bardzo czegoś żałuję. Przytuliłam ją i zamknęłam oczy - Proszę Cie. Nie zostawiaj mnie.
Nastała cisza, którą przerwała wadera:
- Musisz już iść.
Odsunęłam się.
- Dlaczego?
- Normalne wilki nie mogą tu długo przebywać, ponieważ same staną się przeklęte.
- Zabiorę Cie ze sobą!
Podeszłam do łańcuchów, po czym próbowałam je przerwać.
- Nie da rady… Wielokrotnie próbowałam.
- Musi być jakiś sposób.
Matka najwyraźniej chciała przerwać ten temat i zaczęła nowy wątek:
- Zanim odejdziesz muszę Ci coś powiedzieć… Twój ojciec nazywał się Amon.
- Nazywał?
- Tak… Nie chciałam Ci o nim mówić, bo zginą. Wymyśliłam, że uciekł, abyś się nie martwiła i nie szperała w przeszłości. Chciałam Ci o tym powiedzieć z czystego sumienia.
- A-A co z tym kluczem? – wskazałam wzrokiem na klucz, który zwisał na sznurku.
- Wkrótce się dowiesz… A teraz uciekaj, zanim spotka Cie to samo, co mnie.
Powoli wyjęłam zwój z torby. Przeczytałam jego kawałek, po czym ponownie go schowałam. Pomachałam do mamy i się pożegnałam. Chwilę później ogromny blask rozprzestrzenił się po okolicy. A potem? Powróciłam do jaskini. Te samo miejsce, z którego przybyłam. Co teraz? Teraz musiałam udać się na cmentarz. O ile został pochowany.

-------------------------------------------
CIĄG DALSZY NASTĄPI

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz