Tablica

> Witaj w Watasze Zew Natury!
> Strona powstała 4 czerwca 2015 roku.
> W watasze jest 25 wader i 15 basiorów! To razem 40 wilków!
> Nowi członkowie: Nastia.
> Nieobecności: Libris (na czas nieokreślony)
> Kontakt: wataha.zewnatury@interia.pl
> Administracja: Sigma i Elizabeth.

Pogoda

Pogoda
29°, 19° - Słońce aż za często przygrzewa, wysokie temperatury będą w dzień i w nocy. Z suszami kontrastować będą gwałtowne burze z piorunami. W niektórych miejscach możliwe silne wiatry, a nawet tornada.

18 lipca 2016

Od Kai'a C.D Sigmy

Zamiatając ścieżkę prowadzącą do chatki, nuciłem sobie piosenki pod nosem. Byłem już strasznie zmęczony. Usiadłem na wystającym korzeniu starego drzewa, a miotłę rzuciłem obok. Rozejrzałem się dookoła. W wielu miejscach leżały połamane gałęzie, gdzieniegdzie było można dostrzec sterty liści. Nawet już nie mówię o połamanych drzewach. Złapałem się za głowę.
-Hej, wszystko w porządku?-zapytał tajemniczy gość. Podniosłem głowę i ujrzałem Bellę. Natychmiast wstałem i do niej podszedłem.
-Powiedzmy, że tak-rzekłem niepewnie. Wadera zaczęła się rozglądać.
-Widzę, że burza i twojej chatki nie szczędziła.
-Tak, niestety. Ścieżkę już pozamiatałem...Teraz została reszta do ogarnięcia.-powiedziałem spoglądając na porozrzucane gałęzie. Bella głośno westchnęła.
-Pomogę Ci.- wadera uśmiechnęła się szeroko. Odwzajemniłem uśmiech i nic już nie mówiąc razem z waderą zabraliśmy się do pracy. 
Po godzinie spędzonej na sprzątaniu, zaprosiłem Bellę na herbatkę. Po chwili siedzieliśmy już w salonie, opowiadając sobie śmieszne historię i popijając gorący napój. 
-Widzę, że masz nieziemskie poczucie humoru.-rzekła gamma cały czas się śmiejąc,
-E tam, bez przesady.-zaśmiałem się i dopiłem resztkę herbaty. Zapadła cisza.
-Wiesz...-zaczęła wadera.-Pomyliłam się co do Ciebie...Po ostatnim naszym spotkaniu nad wodospadem, stwierdziłam, że jesteś zwykłym uwodzicielem, a tu proszę...
Uśmiechnąłem się i już chciałem coś powiedzieć, ale przerwało mi pukanie do drzwi. Spojrzałem zdziwiony na Bellę, wstałem i poszedłem otworzyć. Za drzwiami stała Sigma. Moje serce zaczęło mocniej bić. 
-Cześć...-wyszeptałem niepewnie. 

---------------
Sigma?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz